Wróć do listy


 Zobaczcie materiały z przesłuchań do roli Yennefer 

2018-07-11 19:25:20 | Autor: Thoran |

“Wiedźmin” od Netflixa jest w ostatnim czasie jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji. Fani niecierpliwie śledzą doniesienia o serialu, a dziś do sieci wyciekły nagrania z przesłuchań do jednej z głównych ról. Zobaczcie jak z rolą Yennefer radzi sobie Belçim Bilgin Erdogan! Lauren S. Hissrich potwierdziła jednak, że sceny te napisano wyłącznie na potrzeby castingu, więc nie są przeciekami, bo nie pojawią się w serialu.


Aktorka tureckiego pochodzenia ubiega się o rolę czarodziejki Yennefer. Belçim Bilgin Erdogan wystąpiła wcześniej m.in. w takich produkcjach jak “Annemin Yarasi”, “Sen motyla”, “Sadece Sen” czy “Czas nosorożca”.

yennefer bb


Dziś w sieci zawrzało po ujawnieniu materiałów, które mają pochodzić z przesłuchań aktorki do serialu Netflixa - “Wiedźmin”. Belçim Bilgin Erdogan ubiega się o rolę Yennefer. Czy według Was jest dobrą kandydatką na czarodziejkę?

Lauren S Hissrich, showrunnerka serialu, potwierdziła, że sceny, które prezentowane są na castingach zostały napisane specjalnie na potrzeby przesłuchań. Nie zobaczymy ich w żadnym z epizodów nadchodzącego serialu. Prace na planie pierwszego, 8-odcinkowego sezonu “Wiedźmina” mają wystartować w Europie Centralnej zimą 2018 roku.

SCENA 1

Yennefer: Przestań. Przestań. Rzucasz się jak dziecko. Nigdy wcześniej nie nosiłeś kurtki?
Geralt: Nie tak ciasnej.
Yennefer: Jeśli płaszcz stanowi problem, to przynajmniej twoja ludzka skóra dobrze na tobie wygląda.
Geralt: Radzie by się to spodobało.
Yennefer: Poważnie potraktuje swoje blizny jako element rozmowy. Tę zadał mi zadziorny młody bazyliszek. Ta pochodzi od kłów bruxa. A tę zadałam sobie sama, żeby wypełnić niezakłóconą przestrzeń w moim regionie piersiowym.
Geralt: A ta jest od Ciebie, ugryzłaś mnie.
Yennefer: Wiem… Cholera, ciasno.
Geralt: To nie ma znaczenia, i tak nie czuję się dobrze.
Yennefer: Czy ty w ogóle możesz zachorować?
Geralt: Wiedźmini łapią przeziębienie, tak jak Wy.
Yennefer: Naprawdę nie chcesz iść, prawda?
Geralt: Nie jestem do tego stworzony.
Yennefer: A myślisz, że ja jestem? Poruszanie się po pokoju pełnym magów, którzy nie mogą się doczekać, aż zawiodę. Gotowi rzucić się na mnie w chwili mojej słabości. Wszystkie moje przyjaciółki chcą się z tobą pieprzyć.
Geralt: Cóż, ty powinnaś zacząć.
Yennefer: Będziemy mieć szczęście, jeśli Sabrina będzie mieć na sobie chociaż kawałek koszuli. Domyślam się, że zastosuje iluzję, która ma jej zamazać tylko sutki. Możesz zaufać, że Triss będzie na ciebie zerkać całą noc. A ja jej pozwolę, bo ta dziewczyna zasługuje na trochę szczęścia. Lubię myśleć, że nawet Vilgefortz ujrzy twoją wymowną tylną część, a jednocześnie będzie paradować z tą swoją elfią minką, żeby wyglądać na zszokowaną.
Geralt: A co z tobą, paradującą za twoim Wiedźminem?
Yennefer: Nie paraduję za cenę szoku. Paraduję za Tobą, bo jesteś absurdalnie atrakcyjny. Ufam, że powiesz to samo o mnie.
Geralt: Czy to wszystko czym dla siebie nawzajem jesteśmy?
Yennefer: Oczywiście, że nie. Spójrz na nas. Jesteśmy parą mocy.
Geralt: Tak, ja zabijam potwory, a ty je tworzysz.
Yennefer: Wiesz, że minęły lata od kiedy manipulowałam mutacjami. Jak długo będziesz mi to wypominał?
Geralt: Właśnie teraz, kiedy nie chcę tam iść.
Yennefer: Ale ja jestem jedną z tych dobrych.
Geralt: Jasne. W morzu haniebnych krasnoludków, którzy zaginają naturę zgodnie z ich wolą.
Yennefer: Nie musisz rozmawiać z tymi ludźmi.
Geralt: Czy mogę się upić i ich pobić?
Yennefer: Czy możesz się zamknąć i włożyć swój źle dopasowany płaszcz?
Geralt: Tak.
Yennefer: Wtedy możesz upić moich kolegów. Po prostu zrób to na zewnątrz i upewnij się, że to ktoś, kogo to nie obchodzi. Nie powinno być trudno. Nienawidzę wszystkich oprócz Ciebie.

SCENA 2:

Król: Tylko ten jeden raz?
Yennefer: To wbrew twojej polityce wasza wysokość.
Król: Zatem to będzie nasz sekret, braterstwo, o którym nikt się nie dowie.
Yennefer: To wbrew mojej polityce.
Król: Na pewno nie możesz zrobić dla mnie wyjątku? Pięknie proszę?
Yennefer: Nie, dziękuję.

Komentarze