Wróć do listy


 Martin wspomina krytykę Nightflyers 

2018-07-17 21:11:45 | Autor: Thoran |

W zeszły piątek, 13 marca, George R.R. Martin, twórca słynnej serii „Gra o Tron”, wylał swoje smutki i żale podczas panelu na corocznym konwencie twórców thrillerów, Thrillerfest. Podczas wywiadu pisarz otwarcie mówił o swoich przeszłych zmaganiach z powieściami, które się po prostu nie sprzedawały, o dzikich nocach z autorami science-fiction w latach 70-tych oraz o swojej miłości do twórczości H.P. Lovecrafta.

Poruszył również kontrowersyjny temat związany z jego przeszłością, szczerze mówiąc o uprzedzeniach, z jakimi spotkała się jego powieść z 1985 roku, „Nightflyers” (obecnie SyFy pracuje nad serialem na jej podstawie).

Stworzył on protagonistę, Melanthę Jhirl, zgodnie z konkretnym obrazem – Melantha oznacza dosłownie czarny kwiat, Martin wyobrażał ją sobie jako Afroamerykankę. Jednak kiedy Martin otrzymał swoją książkę z powrotem od edytora z zupełnie nową okładką, zauważył coś niepokojącego… Kobieta z zaprezentowana na nowej grafice zupełnie nie spełniała jego oczekiwań i wizji. Redaktor zlekceważył Martina i wybrał białą modelkę. Gdy Martin zwrócił na to uwagę, powiedziano mu: - „Cóż, chcesz sprzedać tę książkę, prawda? Nikt nie kupi książki z czarną kobietą na okładce.”

martin okładka

Martin otwarcie kłócił się z redaktorem i protestował, ale przegrał walkę. Mimo tego zawsze tego żałował: - Powinienem był walczyć mocniej, protestować dosadniej, ale tego nie zrobiłem… od tamtego czasu mnie to męczy. Od tamtego czasu czuję wstyd. - wspominał podczas spotkania z fanami. Zdradził też, że gdy sprzedawał prawa SyFy do stworzenia serialu miał tylko jedno wymaganie: Melanthę ma zagrać Afroamerykanka.

Komentarze